Chiny: nowa norma baterii, bez ognia i wybuchu
O filmie
5 minut. Tyle czasu na ucieczkę z płonącego elektryka dawała dotąd chińska norma. Od 1 lipca to za mało. Bateria w nowym modelu ma się w ogóle nie zapalić i nie wybuchnąć. Dochodzą 2 nowe testy: uderzenie w spód, jak od kamienia na drodze, i zwarcie po 300 szybkich ładowaniach. Producenci już się tym chwalą. XPENG podpala baterię modelu G9L od spodu. Geely przejeżdża swoją walcem. CATL i BYD ogłosiły zdane testy ponad rok przed terminem. I to oni zyskują najwięcej. Mniejszym producentom ogniw może być dużo trudniej. Haczyk: modele zatwierdzone wcześniej mają czas do lipca przyszłego roku. A chiński ekspert studzi zachwyt: ta norma to tylko wymagane minimum.






